Archiwum "Upadające zdrowie" Category

Wiosno, gdzie jesteś?

W ramach odpoczynku od pisania relacji, napiszę dzisiaj coś innego. Właściwie to powinnam pisać dalej pracę magisterską, ale facebookowa wróżka postawiła mi dzisiaj tarota i wyszło, że pracę napisać zdążę, a do tego szykują się w moim życiu wielkie zmiany i rewolucje. Nie mam się więc czym martwić i mogę spędzić trochę czasu na pisaniu [...]

Minął kolejny rok

Trochę późno na podsumowania, ale wreszcie mam trochę czasu, który mogę poświęcić pisaniu. Nazbierało się znowu tematów, o których chciałam napisać, postaram się więc co jakiś czas wrzucić notkę z zaległymi przemyśleniami (chociaż połowy z tego, co miałam sobie zakonotować, by w przyszłości zapisać, już nie pamiętam) i nadrobić trochę wydarzeń. Nie wiem czy powinnam [...]

Po wakacyjnej przerwie

Wakacje, wakacje i… prawie po wakacjach. Zrobiłam sobie prawie dwumiesięczną przerwę od pisania na blogu, ale już powracam. Przynajmniej jest co opowiadać W tym roku działo się zdecydowanie więcej niż w ubiegłym, a to głównie za sprawą Adusia i ciągłego krążenia między Włoszczową i Kielcami. Mieliśmy też kilka wycieczek – do Oblęgorka, w okolice Dęba [...]

Majówka!

Wyczekiwany, wytęskniony odpoczynek na wsi stał się już tylko wspomnieniem… A dzisiejsza notka będzie bardziej fotograficzna! Tegoroczną majówkę można opisać kilkoma prostymi słowami. Alergia, zatrucie, zimno, wycieczka i nieco pracy. Najbardziej dokuczała mi właśnie alergia, głównie dlatego, że moim rodzicom akurat zachciało się kosić trawnik. Niewiele widziałam na oczy (potem jedno bardzo spuchło i popękały [...]

Jeszcze dłuższa przerwa :-)

Tak dawno mnie tu nie było, że nawet odnaleźć się na wordpressie nie mogę Nowa szata graficzna, chyba jakieś nowe opcje? Wygląda fajnie, ale i tak bardziej podoba mi się ostatnio blogspot. Jakoś tak… bardziej kreatywny i więcej rzeczy można na stronie zmieścić. Ale chyba nie o tym miałam pisać. Tak, tak – bardzo długo [...]

Dziewczyna i duch…

Uch, takiego dołka to nie miałam już dawno. Dzisiaj obudził mnie w nocy mój własny szloch i mało co się nie udusiłam – nie wiem co mi się śniło. To wyglądało tak, jakbym przez chwilę była kimś innym, gdzieś indziej i przeżyła coś… wstrząsającego. A może po prostu moja psychika już nie ma siły generować [...]

Tadam!

Nowa odsłona Millyanny! Założyłam sobie ostatnio nowego bloga na wordpressie z myślą stworzenia strony o filozofii. I wynalazłam sobie ten oto zgrabny, zielony szablonik. Niestety okazało się, że nie będę mogła wykorzystać tej strony, ponieważ aby zedytować szablon i przystosować go do swoich potrzeb musiałabym za to zapłacić. Z ciężkim sercem porzuciłam wordpressa i przeniosłam [...]

Ktoś mnie dobije?

Obiecałam, więc wypada coś napisać. Mam swoją małą, nieszczęsną stronkę (i mam nadzieje, że kiedyś będzie naprawdę duża i poważna!). Powinna niedługo „oficjalnie” ruszyć. Mam w planach zrobić ich więcej i miejmy nadzieję, ze się uda. Póki co to moja jedyna praca, więc przykładam się bardzo. Tylko niestety – egzamin! Zaczyna mnie to prześladować…. (….) [...]

Łyżeczka cukru

  • Ostatnie wpisy

    • Chyba się starzeję…
    • Warsztaty Twórczego Pisania.
    • Kolejny szczebel w edukacji i zasłużony odpoczynek
    • Wiosno, gdzie jesteś?
    • Gala operetkowo-musicalowa „Jaka piękna jest operetka”
  • Kategorie