Gala operetkowo-musicalowa „Jaka piękna jest operetka”
26 lutego Towarzystwo Przyjaciół Sztuk Pięknych w Sosnowcu zorganizowało w Zamku Sieleckim galę operetkowo-musicalową „Jaka piękna jest operetka”. W niewielkiej sali koncertowej zamku zgromadziło się naprawdę wielu wielbicieli i sympatyków wielkich przebojów z repertuaru znanych operetek i musicali, wszystkie miejsca były zajęte. Nie mogło tam zabraknąć oczywiście mnie
W programie: najpiękniejsze arie i duety operetkowe, przeboje musicalowe i filmowe.
Podczas koncertu usłyszymy m.in. takie przeboje jak:
F. Lehar – aria Giuditty z operetki “Giuditta”,
C. Loeve – “Przetańczyc całą noc” z musicalu ”My fair Lady”
E. Kalman – Czardasz Sylwii z operetki „Księżniczka Czardasza”
J. Strauss – „Wielka sława to żart” – Kuplety Barinkaya z operetki “Baron Cygański”
R. Stolz – “Brunetki Blondynki”
F. Lehar – „Dzewczyno Ty moja” z operetki „Fryderyka”
E. Kalman – “Tłumy fraków”, duet z operetki “Księżniczka Czardasza”
E. Kalman – “W rytm walczyka”, duet operetki „Księżniczka Czardasza”(taniec+wokal)
E. Kalman - “Jakże mam ci wytłumaczyć”, duet z operetki „Księżniczka Czardasza”
P. Abraham –“Myszko, to była cudna noc” – duet z operetki “Wiktoria i Jej Huzar”Czardasz Monitiego,Walc Kreislera i wiele innych niespodzianek muzycznych,
a na koniec „Usta milczą, dusza śpiewa”
Artyści dali niezły popis swoich umiejętności wokalnych i instrumentalnych, a także aktorskich. Pani Monika Rajewska oczarowała mnie najbardziej, była niewątpliwie największą atrakcją tego wieczoru. Miała nie tylko przepiękny głos i niezwykłe kreacje, ale i do tego jest naprawdę piękną kobietą. Promieniała wdziękiem i charyzmą. Nie było wątpliwości kto na tej scenie jest prawdziwą gwiazdą. Jarosław Wiewióra trochę mnie rozczarował. Było w nim coś nieprzyjemnego, a na dodatek dobrze było go słychać tylko, gdy wysoko śpiewał, inaczej słowa zlewały się w jeden niezrozumiały ciąg. Nie wspomnę o zupełnym braku akcentu przy wykonywaniu utworu „Maria” z West Side Story. Jednym słowem nie zachwycił mnie. Mimo to całość koncertu wypadła jak najbardziej pozytywnie, warto było na niego iść. Choć nie wszystkim się w równym stopniu podobało – pewna pani była zdegustowana niewielkością sali koncertowej, plastikowymi krzesełkami oraz brakiem barokowego przepychu. I już nigdy więcej tam nie przyjdzie! Może jej się pomylił Zameczek Sielecki z Operetką Śląską
I polecam zajrzeć na:
Towarzystwo Przyjaciół Sztuk Pięknych
