Take Me Home Country Roads…!
Czasem wystarczy jeden mały bodziec, by wywołać całą lawinę zmian. Na mnie działa tak wiele bodźców, że wreszcie musiało to nastąpić – czas na zmiany i porządkowanie własnego życia. Sesja egzaminacyjna się skończyła i wypadła bardzo dobrze, więc teraz trzeba wziąć się za siebie i zacząć myśleć o przyszłości, planach i wreszcie ruszyć z miejsca. A wszystkie znaki na niebie i ziemi mówią mi, że postępuję słusznie, zamykając za sobą jedne furtki, a otwierając kolejne. Chcę znowu pisać, szlifować, szlifować, szlifować… (Country Roads!). Chcę pisać różne rzeczy, chcę próbować nowych stylów, chcę tworzyć, dokształcać się i być krok do przodu. Chcę mieć więcej czasu i czytać książki, robić różne rzeczy tylko dla siebie. Chcę patrzeć w przyszłość i robić wszystko, by spełniać wspólne marzenia. Chcę wreszcie znowu iść do pracy. Chcę, by wszystko było tak, jak powinno być.
Ale zmiany wymagają wielu trudnych decyzji. Niektóre już zapadły i nie ma już odwrotu. Zostawiam przeszłość i z ufnością patrzę w przyszłość. Bo najważniejsze to mieć wsparcie i iść do przodu. A ja mam ogromne wsparcie i wiem, że warto
Wpis "Take Me Home Country Roads…!" zawiera 2 komentarze
Super wpis
Pozdrowienia dla Mistyczek i Lisurki od Łaskotka
Hih
A Twoje komentarze mogłyby być bardziej rozbudowane, mój drogi [napominający ton]
Dziewczyny pozdrowione, dziękują bardzo i mówią, że tęsknią
edit – w tym blogu nie działają ostre nawiasy… buuu!
BTW – chciałabym zmienić nieco charakter tego bloga. Może jakieś przenosiny? Może przemeblowanie? Na pewno lekka zmiana stylu pisania. Powinnam chyba mieć wreszcie trochę czasu na takie rzeczy
A może powinniśmy zacząć pisać wspólnie? (do ‘Zdziwienia‘ też Cię zagonię, zobaczysz
). Mam kilka pomysłów