2008/2009

Krótko i niekoniecznie logicznie.

Można powiedzieć, że Stary Rok zakończył się ezoteryczną podróżą przez Las, a Nowy Rok rozpoczął się wraz z endorfinowym balem. Nigdy nie przypuszczałam, że przez czterdzieści osiem godzin można pokonać własne sny, że może tyle się wydarzyć, że można tak długo nie spać i mieć z tego powodu tyle dobrych wspomnień ile gwiazd na zimowym niebie (włączając w to Oriona!). Świat się przewartościował, wywrócił do góry nogami, zrobił fikołka i zaczął pracować na przyspieszonych obrotach. Osobiście przypuszczam, że to musiała być jakaś dziura czasowa o niespotykanych właściwościach, która pochłonęła w siebie wszystko dookoła. Chciałabym znowu się na nią natknąć.

Czuję się szczęśliwa i w sumie tylko tyle chciałam napisać :)

Post trafił w Twoje gusta? Zajrzyj też tutaj

Komentarze

Wpis "2008/2009" zawiera 2 komentarze

Napisz komentarz

XHTML: Możesz użyć tagów: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Łyżeczka cukru

  • Ostatnie wpisy

    • Chyba się starzeję…
    • Warsztaty Twórczego Pisania.
    • Kolejny szczebel w edukacji i zasłużony odpoczynek
    • Wiosno, gdzie jesteś?
    • Gala operetkowo-musicalowa „Jaka piękna jest operetka”
  • Kategorie