Długa przerwa
Nie było mnie tu sporo czasu. Zbyt wiele się dzieje i zbyt wiele spraw na głowie, żeby cokolwiek pisać. Jak jest źle, to po prostu nie ma siły, jak jest dobrze, to nie piszę, żeby nie przegapić żadnej dobrej chwili. Teraz znowu jest sesja egzaminacyjna, więc nie bardzo jest czas na cokolwiek. Przynajmniej jednak mogę się pochwalić w miarę dobrymi ocenami
Przede mną jeszcze dwa egzaminy i praktycznie cały luty wolny. Jest się z czego cieszyć. Niedawno nawet w jednej wolnej chwili przysiadłam nad zapowiadanym kiedyś dawno temu opowiadaniem o pewnej małej dziewczynce. Teraz znowu leży i czeka na lepsze czasy. A tak w ogóle, to odbiło mi na punkcie etyki, pochłaniam w każdym dogodnym momencie książkę za książką. Może wreszcie odnalazłam coś, w czym naprawdę dobrze się czuję. Zapisałam się już na przyszły semestr na wszystkie zajęcia jakie były z tej dziedziny (niestety niewiele tego, a ja czuję wciąż głód wiedzy…). Przetrawiam obecnie Arystotelesa „Etykę nikomachejską” przeplatając ją książkami i artykułami Ossowskiej. Sama muszę przyznać, że ostatnio dużo czasu poświęcam książkom i nauce, niekoniecznie ściśle związanymi z sesją egzaminacyjną
Aha, zapomniałabym. Jakiś czas temu pisałam, że mam zostać matka chrzestną. Teraz mogę się pochwalić, że ta podniosła chwila już nastąpiła
Moja Sandra:


Wpis "Długa przerwa" zawiera 2 komentarze
A co to za ładna Pani trzyma to dziecko?
Etyka, jeju zaczynam się bać. Niedługo zanielejesz nam na amen!
Pozdr
ładne maleństwo.
Czasy ciężkie, ale nadejdą lepsze
Nie zanieleje, ja Ją znam
. A pogoń Milly za artami o etyce to już jakaś mania. O_o
hehe, ja Ossowskiej jakos nie mogłam strawić. Za to mogę się podzielić artykułami o moralności bo mam gdzieś sporo
Zdjęcia ładne, dzidzia też
tylko pamiętaj, że małym dzieciom nie wolno robić z lampą, bo można uszkodzić oczy.