Archive for "cze 2007"

O Palladynach, epickich opowieściach i załamaniu światopoglądu…

Niektórzy widzą w nich zaślepionych, mało rozgarniętych głupców, którzy walczą z wiatrakami, a ich światopogląd za mało urozmaicony i nieciekawy. Ja widzę w nich tragizm i smutek. Dążenie do nieuchronnej katastrofy. Życie pełne bólu i cierpienia… Chyba do paladynów było mi zawsze najbliżej, chociaż jeśli chodzi o sesje, to nigdy nie ciągnęło mnie do grania [...]

Nie chce mi się i cóż zrobić?

Powinnam się ponad wszelką miarę uczyć teraz na sobotni egzamin z epistemologii. Tylko nie mam żadnej motywacji, ani trochę chęci i nie czuję nawet na plecach oddechu czasu. A to już jutro, dokładnie za 24 godziny. Ostatnim razem, kiedy też miałam taki nastrój na naukę musiałam Historię filozofii średniowiecznej zaliczać raz jeszcze – co wyszło [...]

To co siedzi w mojej głowie…

„ From the first time I laid my eyes on you, I felt joy of living, I saw heaven in your eyes… In your eyes…” „ Feeling lonely, feeling sad, She cried in the moonlight. Driven by a world gone mad She took flight…” „Well I’ll be damned Here comes your ghost again But that’s [...]

Łyżeczka cukru

  • Ostatnie wpisy

    • Chyba się starzeję…
    • Warsztaty Twórczego Pisania.
    • Kolejny szczebel w edukacji i zasłużony odpoczynek
    • Wiosno, gdzie jesteś?
    • Gala operetkowo-musicalowa „Jaka piękna jest operetka”
  • Kategorie